Większość firm nie potrzebuje mikroserwisów od pierwszego dnia. Potrzebuje natomiast architektury, która nie zablokuje wzrostu, gdy przyjdzie sukces.
Monolit to nie wstyd
Dobrze zaprojektowany monolit modułowy jest często najlepszym punktem startu: prosty deployment, łatwe debugowanie, niskie koszty operacyjne. Problem zaczyna się, gdy granice modułów rozmywają się, a każde wdrożenie staje się loterią.
Kiedy migrować
Sygnały, że czas na zmianę:
- zespoły blokują się nawzajem przy wdrożeniach,
- skalowanie całej aplikacji z powodu jednego gorącego modułu,
- czas od commita do produkcji liczony w dniach, nie minutach.
Jak to robimy
Sprawdzona ścieżka to strangler pattern, czyli stopniowe wydzielanie usług z monolitu, zaczynając od obszarów o największej zmienności. Każdy krok dostarcza wartość i może być ostatnim: nie ma wielkiego “big bang”, jest kontrolowana ewolucja.
Doświadczenie z platformami CI/CD (Travis CI) i systemami fintech nauczyło nas jednego: architektura ma służyć biznesowi, nie odwrotnie.